Anarchia a alkohol?


Właśnie się nad tym zastanawiałem. Czy anarchiści powinni kupować alkohol? Jeżeli jest się nastawionym totalnie antyrządowo to nie powinno się w żaden sposób wspierać tego rządu. A co się dzieje z zyskami uzyskanymi ze sprzedaży alkoholu i tytoniu każdy wie. Są to monopole dostarczające największe zyski państwu. Jedynym rozwiązaniem pozostaje abstynencja, ale już widzę te tytuły w zinach: „Anarchole strejdżejami?”. Jest jeszcze inna możliwość, można pędzić wino (legalnie) lub bimber (to już radzę w podziemiu). A co, niech ruszą anarchistyczne bimbrownie! Nie dajcie zarobić państwu, po prostu totalne D.I.Y. (zrób to sam)


Red.

PS Ale osobiście wolałbym aby ludzie spod znaku @ pozostali wolni od używek.

<< powrót