Ekologiczne akcje bezpośrednie w Izraelu


Poniższy tekst jest spisem wrażeń jednego z członków EARTH FIRST! Po wizycie w Izraelu i zapoznaniem się z tamtejszym radykalnym ruchem ekologicznym.


Gdy przyjechałem do Izraela wybory były właśnie w najpoważniejszej fazie, politykom zarzucano korupcję i chciwość a armia izraelska nadal walczyła w południowym Libanie. Jedyną wtedy pozytywną rzeczą jaka spotkałem była ekologiczna grupa Green Action (Zielona Akcja) która w Jerozolimskim lesie zorganizowała właśnie swoje trzydniowe spotkanie w stylu EF!.

Owo zebranie miało miejsce między 8 a 10 kwietnia 1999 roku i było to pierwsze takie wydarzenie w Izraelu. Pomimo swego pionierstwa, było bardzo dobrze przygotowane. GA ma swą siedzibę w Tel-Avivie i jest kolektywem osób które większość swego czasu poświęcają na naświetlanie problemów ekologicznych i niejednokrotnie biorą udział w otwartych akcjach bezpośrednich przeciwko niszczeniu środowiska. Jeden z jej członków stwierdził, że grupa działa od kilku już lat, ale dopiero od niedawna zaczęli przygotowywać się do działania bezpośredniego. „To co robimy wynika z naturalnego procesu; wcześniej dużo mówiliśmy, ale nasze słowa nic nie znaczyły. Teraz pora aby wziąć sprawę w swoje ręce i pokierować ją tak, jak my tego chcemy” – powiedział.

Celem spotkania było omówienie sprawy zagrożenia dla tamtejszej flory i fauny ze strony technokratów chcących wybudować drogę nr.16 szerokości 100 metro łączącą istniejącą już drogę Tel-Aviv – Jerozolima z Zachodnią Jerozolimą. Tereny leśne zagrożone są również poprzez budowę obwodnicy w Zachodniej Jerozolimie która stanie się cmentarzem bogatej flory i takich stworzeń jak hieny, szakale, gazele, jeżozwierze i różne gatunki drapieżnych ptaków.

Takie spotkania udowadniają, że ludzie nie pozwolą na zniszczenie swego ogrodu i nie będą stać biernie. Na spotkaniu zebrało się około 200 osób które dyskutowało na wiele problemów, od globalizacji poprzez problemy „zielonej konsumpcji” po ruch na rzecz praw zwierząt w Izraelu (istniejący od kilku lat). Odbyło się tez kilka warsztatów m.in. z recyklingu i wspinaczki. Były również spacery po okolicach bardzo bogatych przyrodniczo. Mając okazję uczestniczyć w ekologicznym ruchu oporu w Anglii wspaniale było zobaczyć ten sam duch walki u Izraelczyków. Wszyscy siedzący dookoła ogniska, dzielący się jedzeniem i doświadczeniem, można było wyczuć solidarność pomiędzy tymi ludźmi, nawet tak odmiennymi jak punki z Tel-Avivu i profesorowie z Jerozolimy. Wszyscy się dobrze bawili przez trzy dni a towarzyszyła im składające się z ludzi z całego świata „Trupa Wędrowna” przemierzająca tereny od Morza Martwego po Morze Czerwone i pokazująca swe sztuczki i metody uzdrawiania. Wraz z nimi całe wydarzenie przypominało spotkania w stylu Rainbow czy Earth Fistr!. Ktoś powiedział: „Mamy nadzieję, że to spotkanie będzie krokiem do przodu jeśli chodzi o organizowanie takich akcji i protestów w Izraelu. Kto wie, być może pod koniec milenium znajdzie się miejsce na pierwszy protest w Ziemi Świętej”.

DROGA 80
Podróżując na południe od Jerozolimy napotykamy pustynię Judejska. Ten górzysty teren obejmuje niewiele źródeł wody i jest otoczony przez niesamowity świat zwierzęcy; leopardy, lisy pustynne, koziorożce alpejskie. Udało mi się przejść kilkoma szlakami i na własne oczy zobaczyć jak pięknie komponują się wodospady i zielone doliny z obszarem pustynnym.

Podobnie jak las Jerozolimski, również i ten teren zagrożony jest budową drogi nr 80. Zniszczy ona górną część dwóch niesamowitych rzek. Ciekawym faktem jest to, że powstanie ona wyłącznie z przyczyn politycznych, tzn. jako część umowy pokojowej z Palestyńczykami. Na dodatek będzie ona bardzo przydatna do transportu wojsk na wypadek wojny z Syrią. A tak naprawdę ta droga nie jest nikomu potrzebna bo nie ma tu żadnego ruchu. Ot taki jest świat pieprzonych polityków...

Kampania przeciwko budowie tej drogi wspierana jest przez wszystkie grupy ekologiczne w Izraelu. Również przeciwko sa grupy religijne i archeologiczne jako, że na tych terenach znalezione zostały stare pisma z rejonów Morza Martwego. Kampania posunęła się do tego stopnia, że okupowano posiadłość Arika Sharona, odpowiedzialnego z wojnę w Libanie w 1982 roku i popierającego budowę drogi. Mimo tego, iż okupacje przeprowadziło tylko kilka osób i trwała dwa tygodnie, to i tak napsuła mu nerwów bo odbywała się zaraz przed wyborami w których startował.

DO DZIEŁA!
Na rok 2000 przewidziano wiele dużych inwestycji w Izraelu. Wybudowana ma być duża autostrada biegnąca przez cały Izrael, od północy do południa. Droga która zniszczy wiele obszarów leśnych, pustynnych a nawet całe wioski sfinansowana została przez firmy African – Israel c.o. i Canadian Higways. Wydaje się to dziwne, że politycy i przywódcy religijni przez wiele lat walczyli o swą „Świętą Ziemie” po to aby ja teraz niszczyć!

W 1998 roku słychać było o okupacjach żurawi przeciwko zbyt intensywnemu rozwojowi wybrzeża, a także o okupacji terenów i jaskiń w pobliżu mającej przebiegać autostrady Cross-Israel.

Mamy nadzieje, że usłyszymy jeszcze o wielu innych akcjach w obronie przyrody na „Ziemi Świętej”.



<< powrót