Jugosławia wróciła do Europy


W związku z wojna w Jugosławii moje stanowisko było i jest niezbyt oryginalne. Uważam, iż narzucona przez czarno-białą wizję świata alternatywa, albo NATO, albo Miloszević była nie do przyjęcia. Oba z tych podejść pisał na łamach New Politics Stephan R. Shalom (1) są głęboko fałszywe politycznie i moralnie. Nie o tym jednak dzisiaj.

Ogłoszenie Kosztunicy prezydentem wywołało w całym demokratycznym świecie niebywałą wprost euforię. Bill Clinton z radością witał Serbów wśród międzynarodowej społeczności. Bronisław Geremek (były minister spraw zagranicznych) przypomniał, iż interwencje międzynarodowe nie były skierowane przeciwko narodowi serbskiemu (jak gdyby bombardowanie cywilnych obiektów, można było nazwać inaczej) i zapewniał o sympatii wspólnoty międzynarodowej. Timothy Garton Ash rysował historyczna wizję końca końca europejskiego komunizmu, historii zapoczątkowanej w polskiej stoczni im. Lenina w 1980, a zakończonej odejściem Miloszevicia od władzy w Jugosławii w 2000. (2) Jugosłowiańską rewolucję chętnie porównywano z wydarzeniami sprzed kilku lat w Rumunii, a Miloszeviciowi życzono, by podzielił swój los z losem Nicolae Ceausescu. Czas postawić kilka pytań.

26 września o godzinie 13 jugosłowiańska opozycja ogłosiła wyniki wyborów: 54,6% dla Kosztunicy i 35,1% dla Miloszevicia. Tego samego dnia o godzinie 16 oficjalne wyniki wyborów podała Komisja Wyborcza: 48,2% dla Kosztunicy oraz 40,2% dla Miloszevicia, resztą głosów podzielili się inni kandydaci: 5,1% dla Nikoloca oraz 2,5% dla Mihailowica. (3)

Dlaczego Kosztunica odmówił udziału w drugiej turze wyborów, pomimo tego, iż miał ośmioprocentową przewagę? Czy jedynym wytłumaczeniem jest rzekome sfałszowanie wyborów przez Miloszevicia? Niezależna komisja 210 międzynarodowych obserwatorów z 54 krajów świata stwierdziła, iż jugosłowiańskie wybory prezydenckie były zgodne z międzynarodowymi standardami. Władzom jugosłowiańskim pod tym względem nie można niczego zarzucić. Pewne problemy pojawiły się Czarnogórze. Obserwatorzy byli świadkami zastraszania wyborców przez rząd Dziukanowicia. Wielkie bilobordy mówiły ludziom nie głosuj. Ci, którzy obwarzyli się głosować, skarżyli się obserwatorom, iż głosowanie wciąż wiąże się dla nich z ryzykiem utraty pracy lub innymi formami represji, ponieważ lokale wyborcze obserwowane były przez policję. Setkom uchodźców z Kosowa odmówiono prawa do oddania głosu, pomimo tego, iż mieli uprawniające do tego dokumenty. (4)

Dlaczego Kosztunica obawiał się drugiej tury wyborów? Dlaczego Zachód tak gładko przystał na tezę o sfałszowaniu wyborów przez jugosłowiańskie władze? Czyżby się obawiali, iż zwycięstwo nie leży w ich zasięgu?

Zachód bardzo mocno zaangażował się, politycznie i finansowo, w nie tyle, co odsunięcie Miloszevicia od władzy, co poddanie Jugosławii swojej woli. Nie cofnął się przed bezpośrednia ingerencja w odbywające się 24 września wybory. Wachlarz metod, jakimi się posługiwał był bardzo szeroki. Od groźby kolejnego bombardowania (co mocno wykorzystywała opozycyjne prasa jugosłowiańska), zastraszania (w dniu wyborów Stany Zjednoczone i Chorwacja przeprowadziły manewry, trenując inwazję; 15 brytyjskich statków wojennych wpłynęło na Morze Śródziemne; amerykański lotniskowiec znajdujący się na Morzu Adriatyckim zaczął się zbliżać ku wybrzeżom Czarnogóry), finansowego poparcia opozycji głównie dla Demokratycznej Opozycji Serbii (z czym, jak zauważa Sara Flounders, Zachód wcale się nie krył. Cytuje ona New York Times z 20 września oraz Washington Post z 19 września, które piszą o 77 milionach dolarów przeznaczonych dla sił opozycyjnych. To jeszcze nie wszystko, 25 wrześnie Stany Zjednoczone postanowiły przekazać dalsze 105 milionów dolarów. Nie wspominając o przekazywanym dla opozycji sprzęcie technicznym komputerach, faksach, telefonach poprzez działające na terenie Jugosławii organizacje, NGOsy czy w końcu media). (5) Nie zapominajmy, że Jugosławia jest także po części pod okupacją (Kosowo).

Niechęć Kusztunicy do NATO i poparcie jakie on uzyskał na Zachodzie wcale się nie wykluczają. Trudno wyrażać się pochlebnie o niedawnym agresorze. Lecz nie w retoryce, a w polityczno-społecznym programie leży przyczyna popularności Kusztunicy na Zachodzie. Jego wizja jest zgodna z wizją zaproponowana przez tak zwaną grupę 17- G17, liberalnych ekonomistów. Oto główne założenia tego programu: marka niemiecka jako jugosłowiańska waluta, ograniczenie budżetu wojskowego, co uczyni Jugosławie bezbronną w razie kolejnej zbrojnej interwencji Zachodu, postępowanie zgodne z zaleceniami MFW (liberalizacja handlu, znoszenie barier celnych itp.). Michel Collon uważa, iż doprowadzi to Jugosławie na skraj przepaści. Taka sama polityka zniszczyła gospodarki wielu krajów, przywołuje tutaj Rumunię, Bułgarię, Albanie. Cytuje rumuńskiego obserwatora (patrz wyżej): obiecali, iż po obaleniu Ceausescu kapitalizm przyniesie nam dobrobyt. Lecz dzisiaj gospodarka jest w ruinie, nasze zadłużenie sięgnęło 10 miliardów dolarów, lecz nie ujrzysz choćby jednej inwestycji. Budynki, które zaczęły być stawiane za Ceausescu, wciąż są nie skończone, nie są budowane żadne nowe mieszkania, młodzi są zmuszeni czekać na śmierć swoich krewnych, by otrzymać mieszkanie. Nie wierzcie zachodnim obietnicom, przestrzega Collon, zauważając jednocześnie, iż najbardziej podatni na zachodnią propagandę są młodzi. Powołuje się na przykłady Nikaragui i Kosowa. W Kosowie, Zachód obiecywał, że zapanuje pokój, demokracja i tolerancja, tymczasem przez ponad rok miało tam miejsce około 5000 aktów terrorystycznych, ponad tysiąc zabójstw, a albańska mafia przekształciła na oczach międzynarodowej wspólnoty Kosowo w centrum handlu narkotykami (a pieniądze stamtąd płynące pierze się w zachodnich bankach), kradzieży samochodów oraz prostytucji, jednym słowem w gangokrację (co na łamach Washington Post miał wprost stwierdzić wysoki amerykański urzędnik z KFOR). (6)

Nie znajdując nawet jakiejś bardziej zadowalającej odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę się wydarzyło i co zdarzy się w najbliższej przyszłości, jedno jest niemalże pewne, kolejny krok ku ustanowieniu Nowego Porządku Światowego został uczyniony. Tak naprawdę wojna w Jugosławii zakończyła się właśnie teraz.


   Krzysztof Kędziora
7/8 październik 2000

  (1) Stephen R. Shalom, Refections on NATO and Kosowo,
"New Politcs",vol.7,no.3 (new series), whole no.27,summer 1999
  (2) zob. 'Gazeta Wyborcza", 7-8 października 2000
  (3) Michel Collon, Toward and second round in the presidential.
Analysis of the vote - What will happed?

http://www.iacenter.org/yugo_collon2.htm
  (4) A free and fair election, international observes say, http://www.iacenter.org/fair_election.htm
  (5) Sara Flounders, U.S./NATO steal Yugoslav elections - soft Money and hard Threats,
http://www.iacenter.org/yugoelect.htm
W kwesti finansowego oraz politycznego poparca zachodu, głównie USA, dla sił opozycyjnych w Jugosławii zobacz także wywiad z działaczami Otpor, studenckiej organizacji, która jest młodzieżówką DOS. Jest tam powiedziane wprost, przez samych członków opozycji, że byli i są finansowani przez CIA.
To be partly controlled by the CIA? That doesn't brother me much,
interview with two activist of Otpor student movement by Gerard Mungemangango & Michel Collon,
http://www.iacenter.org/yugo_cia.htm
  (6) Michel collon, Kostunica, Djindjic and Washington. Would they keep their promises?,
http://www.iacenter.org/kostunica.htm


<< powrót