POINT OF NO RETURN


POINT OF NO RETURN zawitał do Polski w sierpniu br., dając trzy niesamowite koncerty: w Katowicach, Warszawie i Poznaniu. Zupełnie nieznany zespół z dalekiej Brazylii w przeciągu kilku dni zawojował nasz kraj swoją szaloną muzyką i szczerą, zaangażowaną postawą. Szczęśliwcy mieli okazję zobaczyć, jak powinien wyglądać "prawdziwy" punkowy koncert: na pewno nie polegał on na sztampowym odegraniu kilku piosenek i zabawieniu zgromadzonej publiki. Występy Brazylijczyków miały charakter politycznego mityngu, były działaniem podporządkowanym społeczno - politycznym celom, były wreszcie realizacją założenia, że istotą punka jest komunikacja i wymiana poglądów.

PONR przebojem zaistnieli w świadomości polskich scenersów. Może sama muzyka nie byłaby w stanie zrobić takiej furory. Może sam przekaz i nawoływania o sprawiedliwość społeczną nie trafiłby w gusta publiczności, przywykłej do zupełnie innego traktowania podczas koncertów. Ale wypełnienie tego muzyczno/tekstowego schematu autentycznością, oddaniem i poświęceniem nie mogło nie dotrzeć do odbiorców przedkładających prawdziwe emocje nad sceniczny fałsz. Ta treść - oddanie i brak pozerstwa - musiała zaintrygować nawet największych malkontentów.

Zespoły takie jak POINT OF NO RETURN można stawiać jako przykład tym, którzy wątpią w polityczny aspekt sceny hard core/punk. Aktywność członków PONR, polegająca nie tylko na wykrzykiwaniu sloganów w rytm muzyki, ale i na formułowaniu poważnych politycznych deklaracji, niejednokrotnie bije na łeb działalność przeróżnych ideowych grupek, które są traktowane z większym szacunkiem tylko dlatego, że są "profesjonalnymi" organizacjami.

Mam świadomość, że scena hc/punk pełna jest czczego gadania. Pustosłowie to domena wielu kapel próbujących zrobić karierę swoim politycznym wizerunkiem, ale bywa inaczej. POINT OF NO RETURN oprócz mielenia językiem realizuje swoje ideały i walczy o lepszy świat na co dzień, angażując się w działania Landless Workers Movement (MST), Zapatista Solidarity Committee czy w akcje brazylijskiej odmiany FOOD NOT BOMB. I pomyśleć, że tak wyjątkowe zjawiska jak PONR przegrywają rywalizacje o słuchaczy z street punkowymi chuliganami albo pustogłowymi hard core' owymi herosami.


TEKSTY

"Teksty i muzyka zawarte na naszej najnowszej płycie nie są, i wcale nie miały być, formą artystycznej ekspresji. Z pewnością muzyka jest sztuką, tak jak teksty mogą być rodzajem poezji, lecz nigdy nie spoglądaliśmy na hard core z artystycznej perspektywy.

Kiedy zaangażowaliśmy się w hard core, nie fascynowały nas pomysłowe piosenki, ale punk rockowa surowość, gniew i ironia. Bezpośrednie teksty i prosta muzyka zmieniły ten ruch w coś naprawdę "demokratycznego", w środowisko umożliwiające każdemu aktywne uczestnictwo. Nie trzeba było być dobrym muzykiem. Wystarczyło chwycić gitarę i napisać szybką, prostą i krótką piosenkę. Jeśli miało się ochotę napisać wersy o rewolucji, wystarczyło wziąć do ręki długopis i zrobić to.

Zawsze uważaliśmy polityczny aspekt hard core za bardziej istotny od jego artystycznej strony. Nasz zespół jest środkiem, za pomocą którego wyrażamy swój gniew i niezadowolenie z powodu życia w niesprawiedliwym systemie, służącemu tylko nielicznym. Moglibyśmy spędzić masę czasu na wymyślaniu metafor, które uczyniłyby nasze teksty bardziej poetyckimi lub spróbować poprawić nasz warsztat muzyczny, ale to odsunęłoby nas od naszych prawdziwych celów. Nie chcemy tworzyć sztuki na wysokim poziomie, lecz poważny protest. Obecnie nasze piosenki są bardziej dopracowane, niż te, które zrobiliśmy w przeszłości. Jednak nadal jest dla nas ważne, by były one proste i agresywne. W rzeczywistości można powiedzieć, że cała koncepcja tej płyty jest skupiona na prostocie i agresywności. Łącząc bezpośrednie teksty z ciężką muzyką i krzyczącymi wokalami znaleźliśmy sposób na pełne wyrażenie dławiącego nas oburzenia. Mamy nadzieję, że nasze teksty wzbudzą w tobie to samo rozumienie rewolucji, które zainspirowało nas do napisania każdego zdania na tej płycie. Mamy nadzieję, że nasza muzyka wywoła tą samą agresję, która motywowała nas do stworzenia każdej piosenki. To wszystko może być iskrą, która rozpali i rozbudzi osoby pogrążone w letargu - uśpione przez brak wiary w lepszy świat, narkotykowe uzależnienie lub egoizm i wygodny konformizm."


CASA DE CABACIO

"Na terytorium Brazylii toczy się prawdziwa wojna. Jest to wojna przeciwko głodowi, nędzy i społecznej niesprawiedliwości wypowiedziana przez miliony wieśniaków, którzy przystąpili do LWM - obecnie jednego z największych i najbardziej znaczących społecznych ruchów w Ameryce Łacińskiej. Od czasów kolonizacji opartej na wyzysku, nieliczna grupa uprzywilejowanych ludzi w Brazylii dziedziczy wielką koncentrację władzy i bogactwa, włącznie z ziemią. Aktualnie 2/3 brazylijskiego areału ziemi uprawnej jest kontrolowane przez wielkich właścicieli ziemskich i międzynarodowe korporacje, podczas gdy wokoło 32 miliony Brazylijczyków głoduje, a 16 milionów cierpi na niedożywienie.

Istniejący system okrucieństwa i niesprawiedliwości nie pozostawił brazylijskim rolnikom innego wyjścia jak zdobycie ziemi siłą. Stanęli przed wyborem: albo zaczną zajmować pola po to, by uzyskać miejsce do życia i uprawiania roli, albo zagłodzą się na śmierć. LWM powstało by walczyć o przyspieszenie reformy rolnej i wypracowanie społecznej równości. Organizacja ta zaczęła wyszukiwać nie zagospodarowane, bezproduktywne posiadłości i zorganizowała bezrolnych chłopów w celu ich zajmowania.

Jak można było przewidzieć ich akcje spotkały się z gwałtownymi represjami na terenie całego kraju. Powstały milicje finansowane przez właścicieli ziemskich - ich zadaniem jest tłumienie chłopskich wystąpień i mordowanie członków LWM. Od tego czasu codziennością stały się gwałtowne starcia chłopów z policją i zawodowymi zabójcami, praktycznie zawsze kończące się rozlewem krwi. W ciągu ostatnich 13 lat tysiące chłopów zostało zamordowanych, a wielu członków LWM było sądzonych w sprawach politycznych.

W utworze "CASA DE CABACIO" wymieszaliśmy prawdę i fikcję po to, by uwypuklić przypadki prześladowań i tortur wobec członków LWM. Prawdą jest to, że w środku nocy namioty bezrolnych chłopów niespodziewanie zostały zaatakowane przez zamaskowanych ludzi. Dzieci zostały zabrane od swoich rodziców, a strzały budziły powszechne przerażenie. Mężczyźni byli trzymani nago przez kilka godzin, torturowano ich i grożono im. Te wydarzenia pokazują, że przemoc jest normalnym sposobem rozwiązywania problemów w tak zwanych demokratycznych państwach. To samo miało miejsce podczas masakry w Acteal w Meksyku w 1997, gdzie wojsko i zbrojne bojówki zamordowały 45 osób. Te same metody stosuje się w Brazylii. Fikcyjny aspekt tego tekstu pojawia się, gdy rolnicy, wymęczeni torturami, decydują się powiedzieć "nie" i przyprzeć do muru swoich prześladowców.

Ta piosenka wyraża nasze uczucia, może mało racjonalnie, i wcale nie jest propozycją konkretnych rozwiązań. Ten utwór odzwierciedla totalną niezgodę co do represyjnych metod stosowanych przez państwo. Chcielibyśmy, aby ta niezgoda była obecna w całym społeczeństwie naszego kraju."


SPARKS

"Wszystkie formy walki są istotne. Niektórzy próbują rozpalać świadomość społeczną poprzez teksty i pokojowe protesty. Inni wola angażować się w akcje bezpośrednie podejmując frontalne ataki przeciwko państwu i dominującym klasom społecznym. My uważamy akcje bezpośrednie za istotne z tego względu, że nie tylko uświadamiają one istnienie problemów, którymi nikt się nie interesuje, ale stwarzają poważny problem dla elit. Okupowanie majątków właścicieli ziemskich, uwalnianie zwierząt z laboratoriów i niszczenie narzędzi tortur, napady na banki dokonywane przez lewicową partyzantkę w czasach wojskowej dyktatury w Brazylii to akcje, które służyły różnym celom, a dziś stały się częścią tej samej walki: walki o ostateczne wyzwolenie wszystkich żywych istot na Ziemi. Tego typu akcje są bardzo groźne dla tych, którzy są u władzy ponieważ ryzykują oni utratą swojej własności, głównego filaru, na którym opiera się system kapitalistyczny. Od iskry do iskry ten system spłonie."


YUOR BOSSES' UTOPIA

"Kiedy to tylko możliwe, staramy się unikać pseudo - rewolucyjnych przemówień typowych dla lewicy. Napełnia nas odraza, kiedy członkowie lewicowych partii wygłaszają sfabrykowane komunały powtarzane od ponad wieku - to jest retoryka, która nie przekonuje już nikogo. Z drugiej strony, konserwatyści twierdzą, że komunizm jest przestarzały, że upadek Muru Berlińskiego i tak zwanych państw realnego komunizmu oznacza koniec historii. Zgodnie z tym, ludzkość nareszcie znalazła właściwą ścieżkę - system kapitalistyczny, który tylko nieznacznie należy poprawić. Obecnie, ta teoria ma powodzenie głównie w kręgach akademickich - intelektualiści koloryzują rzeczywistość, aby zaspokoić oczekiwania elity, do której sami należą.

Należy pamiętać, że pomimo obrzydzenia wywołanego przez dogmatyczne podejście lewicy, marksizm nadal ma swoją wartość. Chodzi nie tylko o aspekt polityczny, ale także naukowy. Polityczny kierunek obrany przez Marksa i Engelsa może być kwestionowany niezależnie z różnych pozycji, ale ich stanowisko w kwestii ekonomii nadal jest adekwatne i aktualne.

Walka klas jest faktem. Zyski i własność nadal są rozkradane, a system wciąż pracuje tak, by większość ludzi była systematycznie wyzyskiwana przez elity kontrolujące środki produkcji. Chociaż może to brzmieć jak zwykły rewolucyjny żargon, jest to główny powód naszego przeciwstawiania się kapitalizmowi.

Oszustwo pod nazwą "koniec historii", traktowane jako idea ogólnoświatowego ekonomicznego rozwoju prowadzącego do globalizacji, jest szeroko rozpowszechnione. Często wspominana ekonomia wolnorynkowa w rzeczywistości dotyczy tylko krajów rozwijających się. Państwa pierwszego świata nie są - i nigdy nie były - podporządkowane rynkowym regulacjom. Gdyby tak było, nie były by one rozwinięte. Ich gospodarki zawsze były silnie chronione przez interwencyjną politykę państwa. Często dochodziło nawet do ścisłej kontroli importu i eksportu. Polityka globalizacji broniona przez bogate kraje przynosi zyski bezpośrednio wielkim tworom gospodarczym - międzynarodowym korporacjom. Przez wyeliminowanie barier celnych ich produkty mogą podbić cały świat niszcząc mały biznes i drobnych producentów, którzy nie będą w stanie konkurować z zagranicznymi produktami.

Koncepcja końca historii jest w całości utopią stworzoną przez szefów. Obcując z pieniędzmi i splamionymi krwią rezerwami walutowymi, marzą o świecie, w którym ich kompanie będą mogły ulokować się tam, gdzie robotnicy nie są dobrze zorganizowani, gdzie mogą uzyskać liczną i tania siłę roboczą, gdzie znajdują się obfite złoża surowców naturalnych, aby w pełni korzystać z wyzysku innych. Tylko od nas zależy, czy będzie to utopia czy rzeczywistość, powinniśmy zatem walczyć z neoliberalizmem i globalizacją."


LETARGIA

"Ludzie zamieszkujący wielkie urbanistyczne molochy takie jak Sao Paulo na pewno identyfikują się z tą piosenką. W Sao Paulo skrajna nędza współistnieje z kłującym w oczy bogactwem. Jeśli przespacerujesz się po centrum miasta, w ciągu godziny w tej samej okolicy natkniesz się na bezrobotnych, którzy gniją na ulicach, olbrzymie ekskluzywne centra handlowe, slamsy, rudery i gigantyczne rezydencje. Kontrast jest przerażający. Odnosimy wrażenie, że codzienne eksponowanie ludziom skrajnej biedy jest jedną z form ich urabiania: dzięki temu prawie natychmiast znika współczucie, jakie nędza powinna w nas wywoływać. Zbytek, który tak fascynuje, rozprasza nas i zwodzi, powodując, że zapominamy o otaczającej biedzie.

Kiedyś dyskutowaliśmy nad tym, jaki wpływ na ludzi ma pokazywana przez brazylijską telewizję skrajna nędza. Oglądając przez kilka dni programy informacyjne zaobserwowaliśmy, o co w tym chodzi i jednocześnie poznaliśmy oryginalne sztuczki dziennikarskie. Kolejność, w jakiej przekazywane są wiadomości jest naprawdę intrygująca: najpierw informacje dotyczą jakiegoś dramatycznego wydarzenia, które wywołuje wrzawę i oburzenie, a następnie pojawia się zupełnie odmienna wiadomość, zwykle związana z jakimś zabawnym bądź egzotycznym tematem. Wszystko to ma zaskakujący efekt. Zaraz po chwili oburzenia ludzie zaczynają się śmiać i dyskutować nad czymś głupim i płytkim.

W rezultacie całe społeczeństwo znajduje się w stanie letargu. Skrajne dysproporcje wywołują pustkę, która utrzymuje w otępieniu klasę średnią i wyższą. Ponadto brutalność biedy staje się czymś naturalnym dla biednych. Coś, co powinno być traktowane jako czysta niedorzeczność, uważane jest za naturalne, pospolite. Walkę o lepszy świat powinniśmy zacząć od samych siebie, ale pierwszym krokiem ku działaniu jest świadome oburzenie na istniejącą niesprawiedliwość."



POINT OF NO RETURN - "Centelna" CD' 2000, Liberation Rec.
Co myśleć o zespole, który stwierdza, że w jego przypadku priorytet ma nie muzyka, lecz przekaz? Czy nie jest to swoista forma asekuracji, próba usprawiedliwienia muzycznej nieporadności? Faktycznie, materiał POINT OF NO RETURN nie poraża oryginalnymi aranżacjami ani nowatorskimi rozwiązaniami kompozycyjnymi, jednak posądzenie muzyków tej grupy o prymitywizm czy brak umiejętności byłoby wielką niesprawiedliwością tożsamą z fałszem. Utwory grane przez Brazylijczyków to średnia światowa metalowego hard core'a, czyli solidne granie oparte o ciężkie riffy i "rzeźbione" solówki. W tej stylistyce trudno być oryginalnym, dlatego aby nie zostać przekreślonym trzeba wyeksponować inne atuty: chłopaki z PONR postawili na solidność, poświecenie i żywiołowość. Tajemnica wyjątkowości ich grania leży więc nie w oryginalności, ale w szczerości i ewidentnym zaangażowaniu w sztukę. Grać metal na takim poziomie potrafi wielu, ale żeby był on żywy potrzebna jest pasja, która przekona odbiorców, że rzecz robiona jest nie ze środowiskowego musu, lecz z potrzeby wyrażenia dławiących emocji. Kolosalne znaczenie dla muzycznego wizerunku zespołu z Sao Paulo ma także udział trzech wokalistów, z których każdy ma inny głos i sposób śpiewania. Ich popisy są naprawdę imponujące.

Bez względu na to, że PONR to przede wszystkim przekaz i polityczne manifesty, muzyka tej kapeli nie jest tylko dodatkiem, tak jak chcą sami członkowie grupy, lecz pełnowartościowym elementem, bez którego całość nie miałaby takiej siły oddziaływania.

Gdzieś powyżej charakteryzując twórczość POINT OF NO RETURN odwołałem się do metalu, choć w zasadzie nie powinienem zajmować się klasyfikowaniem muzyki. To, co w sztuce ważne (poświęcenie, natchnienie, autentyczność, pełna samorealizacja) zdobywa uznanie bez względu na jakiekolwiek segregacje. Jeśli słuchając płyty czujesz inspirację, radość, więź z twórcą - lepiej trafić nie mogłeś, bez względu na to, czy masz do czynienia z country, punkiem czy pop' em. Tak jest w przypadku produkcji, którą zrecenzowałem.


  Tekst, tłumaczenia Koper


<< powrót