Environmental Rangers


"Jesteśmy ekologami, jesteśmy obrońcami drzew i jesteśmy uzbrojeni po zęby."
Ric Valois -  Environmental Rangers

Environmental Rangesr (ER) zostali utworzeni w połowie lat 80 i najlepiej określić ich można jako eko – milicję. Zagorzali antyrasiści i oddani ekolodzy, są przeważnie weteranami wojny w Wietnamie, którzy czują, że zdrowie psychiczne zawdzięczają uzdrawiającemu wpływowi dzikich terenów.

Zaczęli od patrolowania gór i lasów Montany i Idaho; "ratując zranione dzikie zwierzęta, grożąc ludziom, którzy strzelają do kojotów i lwów górskich, śledząc najnowsze inwestycje przemysłowe na obszarach dzikich terenów." Następnie zajęli się niszczeniem ogrodzeń, rozkręcaniem maszyn, unieszkodliwianiem buldożerów. W latach 90 byli zaangażowani w kampanię przeciw wycinaniu lasów w Cove Mallard. Jak mówi Ric: "Był to mój pierwszy wgląd w całą pasywność strategii non – violence resistance. Ci bezmózgowi kretyni, którzy wycinali las stłukli tych hipisów na kwaśne jabłko. Wielu z nich nie protestowało już więcej. Wtedy zdecydowałem się, że trzeba tym drwalom coś pokazać." Przyłączył się wtedy do spotkania 200 drwali, górników i właścicieli rancz, które miało miejsce w Potlatch w stanie Idaho i rzekł: "... lepiej przestalibyście tłuc tych hipisów i stanęli twarzą w twarz z kimś kto potrafi walczyć. Wyzywam każdego z tej sali bo dla mnie jesteście bandą gównojadów, tchórzy i najemników. Niech tu który podejdzie albo spierdalajcie stąd. Podobno nikt nie podjął wyzwania.

ER biorą aktywny udział w kampaniach przeciw kopalniom w Montanie, walczą z Pagasus Gold Inc., firmą, która doprowadziła do wyciekania cyjanidów na w/w obszarze. Ric twierdzi, że po wyczerpaniu wszelkich pacyfistycznych rozwiązań, jedynie aktywne działanie może coś zmienić. Rangersi są uzbrojeni i jak twierdzą chcą konfrontacji z rządem i korporacjami. Może niedługo usłyszymy o nich więcej. Na koniec zacytujmy Rica: "Jestem wkurwiony na maksa, mam tego dość! Powyrywam tym kutasom nogi z dupy i nasram im na mordy!"



<< powrót